Jesienią zawsze królują szarlotki... Jednak lubię czasem zaszaleć i upiec coś wyjątkowego:) Taka jest właśnie ta delicja;) Kruche ciasto, masa jabłkowa, delikatna masa serowa i lekka truskawkowa pianka. Całość wieńczy starta czekolada. Moi chłopcy bardzo je lubią i najchętniej chcieliby, żebym co tydzień je piekła;)
Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej,
3/4 szklanki cukru pudru,
4 żółtka,
250g masła lub margaryny,
łyżeczka proszku do pieczenia.
Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia oraz cukrem pudrem. Dodać żółtka, połączyć nożem. Dodać posiekane masło, zagnieść gładkie, kruche ciasto. Zawinąć w folię aluminiową i włożyć
na godz. do lodówki. Ciasto podzielić na 2 części. Każdą część ułożyć w
natłuszczonej blasze o wym. 25x36cm, nakłuć widelcem, piec ok. 15 min w
temp. 175 st. Ostudzić.
Masa jabłkowa:
3/4 kg jabłek,
3/4 szklanki cukru,
1/4 szklanki wody,
1/2 łyżki żelatyny.
Jabłka obrać ze skórki,
zetrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać cukier, smażyć, czasem
mieszając. Na koniec dodać żelatynę rozpuszczoną w 1/4 szklanki wody, dobrze
wymieszać. Masę wyłożyć na 1 placek, przykryć drugim i rozsmarować na
nim masę serową. Odstawić od ostygnięcia.
Masa serowa:
1/2 kg półtłustego twarogu,
4 jajka,
100 g masła lub margaryny,
150g cukru pudru,
4 łyżki mleka,
budyń waniliowy.
Ser
zemleć. Utrzeć z margaryną, jajkami i cukrem pudrem na gładką masę. Przełożyć do
garnka, stale mieszając, zagotować. Budyń wymieszać z mlekiem i
zagotować z masą serową. Ciepłą masę wyłożyć na ciasto, całkowicie ostudzić.
Pianka:
4 białka,
1/2 szklanki cukru,
galaretka truskawkowa,
starta czekolada do dekoracji.
Białka
ubić z cukrem na sztywną pianę. Galaretkę rozpuścić w niepełnej szklance gorącej wody,
ostudzić i dodać do białek. Krótko zmiksować. Piankę wylać na ciasto. Wstawić do lodówki, ostudzić i
posypać startą czekoladą.
Smacznego:)