Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 lutego 2018

Pączki z ciasta budyniowego

W Tłusty Czwartek nie może u nas zabraknąć domowych pączków! :)
Tym razem zrobiłam je nieco inaczej, na bazie ciasta budyniowego a do nadziania wykorzystałam gotową konfiturę malinową oraz krem waniliowy. Wyszły pyszne, aczkolwiek pączki z domową konfiturą różaną oraz powidłami ze śliwek są po prostu niezastąpione! 






Ciasto: 
  • 1 kg mąki, 
  • 6 żółtek + 2 jajka, 
  • 100g świeżych drożdży, 
  • 200g masła, 
  • szklanka cukru, 
  • 50g spirytusu, 
  • szczypta soli, 
  • 1 budyń śmietankowy, 
  • konfitura do nadziewania, 
  • cukier puder do oprószenia lub lukier, 
  • 1litr oleju, 
  • 200g smalcu do smażenia.

Zagotować 1 i 1/2 szklanki wody. W 1/2 szkl. wody rozpuścić budyń, wlać do gotującej się wody i, stale mieszając, gotować, aż zgęstnieje. Lekko przestudzić.
Mąkę wsypać do miski, dodać sól, wkruszyć drożdże oraz dodać pokrojone na kawałki masło. Dodać ugotowany budyń.
Jajka oraz żółtka utrzeć wraz z cukrem. Dodać do mąki. Wlać spirytus. Zagnieść gładkie ciasto. Zostawić je w misce, przykryć lnianą ściereczką i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia.
Po tym czasie odrywać małe porcja ciasta ( w razie potrzeby dosypać troszkę mąki), formować pączki. Z podanej porcji wychodzi około 25 pączków.
W garnku rozgrzać olej wraz ze smalcem. Włożyć pączki, smażyć z obydwu stron na złoty kolor. Osączyć  na ręczniku papierowym. Jeszcze ciepłe nadziewać dowolną konfiturą:)
Pamiętajcie, że pączki obracamy tylko raz!


* tym razem do nadziewania pączków użyłam gotowego nadzienia cukierniczego Lauretta : kremowego o smaku waniliowym oraz malinowego.
Są one pakowane w gotowych tubach tzw. "rękawach" , do których są dołączone specjalne końcówki do nadziewania, dzięki czemu nie musimy używać rękawa cukierniczego czy szprycy. Masy jest całkiem sporo, bo aż 1 kg. Otwarte opakowanie możemy przechowywać w lodówce do 4 tygodni.

Jeśli chodzi o smak, zdecydowanie polecam nadzienie waniliowe, niestety troszkę zawiodłam się na nadzieniu malinowym, jak dla mnie mało słodkie, ale dla wielbicieli mniej słodkich konfitur będą idealne.
Zawiodły też niestety obydwa opakowania, przy mocniejszym nacisku po prostu pękły tuż przy głównym otworze, przez co wyciśnięcie nadzienia było utrudnione. poradziłam sobie najzwyklejszym patentem, na mocną taśmę klejącą ( trzyma nadal ;)), jednak jest to zdecydowany minus.




                                                                   Smacznego :))
 

środa, 10 maja 2017

Serowa pianka bez pieczenia na chrupiącym spodzie

Pogoda nas nie rozpieszcza, dlatego trzeba to nadrobić jakimś smakołykiem:) Proponuję szybką piankę serową na zimno na bazie serków homogenizowanych. Spód to chrupiące herbatniki oraz orzechy wzbogacone o suszone owoce. Pychota! Niestety, znika zdecydowanie za szybko. 




tortownica 21cm


Spód: 
  • jajko, 
  • 200g herbatników, 
  • 150g masła lub margaryny, 
  • 50g wiórków kokosowych, 
  • 50g posiekanych orzechów laskowych, 
  • łyżka rodzynek (użyłam Helio), 
  • łyżka morwy białej suszonej (użyłam Helio), 
  • 100g cukru, 
  • 2 łyżki kakao.

Masło stopić z kakao, cukrem oraz rozkłóconym jajkiem. Zdjąć z ognia. Dodać pokruszone dość drobno herbatniki, rodzynki, morwę, wiórki kokosowe oraz posiekane orzechy laskowe. Dokładnie wymieszać. Wyłożyć na dno tortownicy o średnicy 21cm. Ostudzić i schłodzić w lodówce.

Masa serowa: 
  • 500g serka homogenizowanego waniliowego, 
  • 70g masła, 
  • 4 łyżki mleka, 
  • 200g cukru, 
  • opakowanie budyniu waniliowego (35g), 
  • 3 łyżki żelatyny.

Żelatynę rozpuścić w 1/2 szklanki wrzątku, ostudzić. W mleku rozrobić budyń. Masło stopić, dodać rozrobiony budyń oraz cukier. Stale mieszając, gotować chwilę, aż masa zgęstnieje. Dodać serki oraz płynną żelatynę i wyłożyć na wcześniej przygotowany spód z ciastek. Ostudzić i wstawić najlepiej na całą noc do lodówki.




                                                                          Smacznego:))

 

sobota, 15 kwietnia 2017

Trójkolorowa babka Tulipan

Kochani mam dla Was kilka nowych przepisów idealnych na Wielkanoc, jednak nadmiar pracy spowodował, że po prostu ni zdążyłam się nimi z Wami podzielić. Dziś jednak mam dla Was przepis na Trójkolorową babkę Tulipan, za pewne większości z Was dobrze znaną. Mam nadzieję, że lubianą :) Babka składa się z czterech warstw, które przypominają nieco kształt tulipana, stąd ta nazwa. 

Przy okazji pragnę złożyć  świąteczne życzenia: 
 
      Wesołych,
pełnych nadziei i wiary
Świąt Wielkiej Nocy,
spędzonych
wśród srebrnych bazi
i kochającej rodziny,
przy wspólnym stole.







Składniki:  
  • 5 jajek, 
  • szklanka cukru, 
  • 400g mąki pszennej, 
  • 125 ml wody, 
  • 125ml oleju rzepakowego (użyłam Rapso), 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 
  • 3 łyżki maku (użyłam Kresto), 
  • 3 łyżki kisielu wiśniowego, 
  • 1 łyżka kakao.
Wykonanie:

Jajka ubijać z cukrem na puszystą masę (około 7 minut). Następnie zmniejszyć obroty miksera i dodać olej oraz wodę. 350g mąki przesiać wraz z proszkiem do pieczenia i powoli dodawać do jajek. Ciasto podzielić na 4 części. 
Do pierwszej dodać resztę przesianej mąki, wymieszać i od razy wylać do formy na babkę. Ja używam silikonowej, więc nie muszę jej niczym natłuszczać ani oprószyć. 
Do drugiej części dodać kisiel, wymieszać i wylać na pierwszą warstwę ciasta. 
 Do trzeciej części dodać mak, wymieszać i wylać na drugą warstwę ciasta. 
Do ostatniej porcji ciasta dodać przesiane kakao. Wymieszać i wylać do formy. 
Piec około godziny w temp. 175st., do tak zwanego "suchego patyczka". Przed podaniem polukrować lub oprószyć cukrem pudrem.




poniedziałek, 27 lutego 2017

Filet z kurczaka w sosie jarzynowym

Dzięki współpracy z portalem urodaizdrowie.pl dostałam niedawno od marki Cirio pomidory do testowania. Postanowiłam wykorzystać je do sosu jarzynowego, który idealnie komponuje się z delikatnym kurczakiem :) 




 
Składniki:  
  • 1/2 kg filetu z kurczaka, 
  • 1 i 1/2 szklanki mleka, 
  • puszka pomidorów bez skóry (użyłam Cirio), 
  • puszka groszku, 
  • 1 czerwona papryka, 
  • 1 marchewka, 
  • 1 cebula, 
  • sól, pieprz, 
  • ugotowany makaron, 
  • olej do smażenia. 
Wykonanie:

Mięso umyć, osuszyć i pokroić na mniejsze kawałki. Zalać mlekiem i odstawić na minimum 2 godziny do lodówki, a najlepiej na całą noc. 
Następnie mięso osączyć, oprószyć solą i pieprzem i usmażyć na rumiano na odrobinie oleju. Zdjąć z ognia. 
Na tym samym tłuszczu zeszklić pokrojoną w kosteczkę cebulę. Dodać pomidory z puszki. Paprykę umyć, oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w kostkę. Marchewkę obrać, pokroić w kosteczkę, wraz z papryką dodać do warzyw. Podlać odrobiną wody i dusić około 20 minut na małym ogniu. Następnie dodać osączony groszek, doprawić do smaku solą i pieprzem. 
Mięso wraz z sosem podawać z ugotowanym makaronem.




Teraz kilka słów na temat pomidorów bez skóry Cirio.  Ich skład zdecydowanie mnie zadowolił, bo znajdziemy tam tylko pomidory, sok pomidorowy i kwas cytrynowy. Waga całkowita 400g, po odsączeniu 250g, jednak ja zawsze wykorzystuję również zalewę, w której są pomidory:)
Pomidory nie miały żadnej skórki (z czym niestety kiedyś już się spotkałam w przypadku innej marki) i mają ładny, intensywny kolor. Po otwarciu można je przechowywać 3-4 dni w lodówce, jednak należy je przełożyć do innego pojemniczka, nie metalowego. 
Latem mam swoje pomidory, więc zdecydowanie ich używam i robię zapasy na zimę. Jednak gdy zapasy się kończą to korzystam z gotowych pomidorów z puszki, są zdecydowanie lepsze od tych, które możemy spotkać zimą w sklepach :) Poza tym pomidory w puszce są wygodne w użyciu, nie trzeba ich parzyć, obierać, wystarczy otworzyć, wlać i gotowe :)
Zdecydowanie polecam! 

środa, 21 grudnia 2016

Mini serniczki z makiem na kruchym cieście

Sernik i makowiec to obowiązkowe ciasta świąteczne. Z braku czasu można je połączyć. Ja polecam mini serniczki z dodatkiem masy makowej w formie babeczek. Idealne "na jeden kęs", delikatne, w sam raz na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia. 




 
Kruche ciasto:  
  • 3 szklanki mąki pszennej, 
  • 2 żółtka, 
  • 1/2 szklanki cukru, 
  • 200g margaryny lub masła, 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • łyżka octu. 
Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, ocet, żółtka i posiekane masło. Zagnieść kruche, gładkie ciasto. Owinąć w folię spożywczą i włożyć na godzinę do lodówki. Następnie 1/3 ciasta zostawić w lodówce, resztą wylepić dno oraz boki natłuszczonych i wysypanych bułką tartą foremek na babeczki. Nakłuć widelcem.

Masa makowa i serowa: 
  • 400g masy makowej ( użyłam Helio), 
  • 600g białego półtłustego twarogu, 
  • 3/4 szklanki cukru, 
  • skórka z 1 cytryny, 
  • 3 jajka, 
  • łyżka budyniu śmietankowego.
Na dno każdej babeczki nałożyć po łyżce masy makowej. Twaróg zmielić, dodać do niego całe jajka, cukier, skórkę z cytryny startą na drobnych oczkach oraz sproszkowany budyń. Dokładnie zmiksować. Masą napełniać babeczki. Resztę ciasta rozwałkować, foremką do ciasteczek wycinać ciastka w kształcie gwiazdek. Układać na wierzchu każdej babeczki.
Piec około 40 -50 minut w temp. 170st. Ostudzić. 
Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.









                                                                      Smacznego:))

środa, 30 listopada 2016

Testowanie płatków śniadaniowych Lubella

Wczoraj otrzymałam od Lubelli płatki śniadaniowe. Oczywiście chłopcy byli wniebowzięci widząc takie zapasy. Nie było innej opcji, każdych płatków musieli spróbować osobiście :) A teraz kilka słów na temat tych płatków...






 

Mlekołaki Miodo kółka - płatki, które zdecydowanie smakowo najbardziej przypadły nam do gustu.

Masa: 250g
Skład: mąki 76,8%: pełnoziarniste 60% (pszenna, owsiana), kukurydziana, ryżowa; cukier, syrop glukozowy, miód 5,5%, skrobia ziemniaczana, tłuszcz palmowy, substancja spulchniająca: węglany sodu, sól, barwniki: karmel, karoteny; emulgator: lecytyny (z soi), aromaty, przeciwutleniacz: mieszanina tokoferoli


Moim zdaniem najlepiej smakują po prostu "na sucho" lub z mlekiem, beż żadnych innych dodatków.






Mlekołaki Choco muszelki - uwielbiane przez dzieci

Masa: 250g

Skład: mąki 73,1%: pszenna, pszenna pełnoziarnista 26,4%, kukurydziana; cukier, syrop glukozowy, kakao 5,4%, tłuszcz palmowy, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu 1,5%, sól, emulgator: lecytyny (z soi), aromaty








Corn flakes klasyczne- najbardziej popularne wśród wszystkich płatków.


Masa: 250g
Skład:  mąka kukurydziana 92%, ekstrakt słodowy jęczmienny, cukier, sól,  emulgator: mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, barwniki: annato, karmel amoniakalny;  regulator kwasowości: fosforany sodu. Produkt może zawierać śladowe ilości mleka i soi.


 Świetnie smakują wzbogacone o suszone owoce lub np. świeże banany czy maliny i jogurt naturalny.





Mlekołaki Cinis gwiazdki - z nutką cynamonu, zimą smakują najbardziej :)


Masa: 250g
Skład:  mąki 79,1%: pszenna pełnoziarnista 64,4%, kukurydziana; cukier, tłuszcz palmowy, glukoza,  cynamon 1,5%, miód, sól, barwniki: karmel, karoteny; emulgator: lecytyny (z soi), aromaty,  przeciwutleniacz: mieszanina tokoferoli







Płatki żytnie-  Zdecydowanie najzdrowsze z wszystkich, jakie otrzymałam :)


Masa: 250g
Skład:  Mąka żytnia, cukier, ekstrakt słodowy jęczmienny, sól, przeciwutleniacz: mieszanina tokoferoli. Produkt może zawierać mleko i soję.
*Tokoferole to naturalny przeciwutleniacz, czyli substancja, która sprawia, że produkt dłużej zachowuje swoje walory. Są pozyskiwane z produktów zawierających oleje roślinne






Mlekołaki Figuraki Vanilla -  bardzo słodkie, ze względu na dodatek nadzienia i  baaaardzo wciągające :)

Masa: 150g
Skład: Nadzienie 44% (cukier, tłuszcz roślinny, serwatka w proszku (z mleka), emulgator: lecytyna sojowa, aromat, sól), mąki: pszenna, ryżowa, owsiana, cukier, mleko w proszku pełne, otręby pszenne, sól, barwnik: beta-karoten.






Mlekołaki Cinisy- z dodatkiem cynamonu, synek oczywiście zachwycony gratisem, jakim jest kalendarz z łamigłówkami na rok szkolny 2016/2017 

Masa: 250g
Skład: mąki 74,5%: pszenna pełnoziarnista 41,9%,  ryżowa: cukier, tłuszcz palmowy, skrobia pszenna, syrop glukozowy, sól, barwnik:  karmel, cynamon 0,3%, aromat: regulator kwasowości: fosforany sodu, przeciwutleniacz: mieszanina tokoferoli


Wszystkie są bardzo smaczne i na pewno każdy znajdzie swój ulubiony smak. Można je podawać tradycyjnie z mlekiem lub wzbogacać o ulubione dodatki, np. świeże lub suszone owoce, jogurty, ziarna.  Płatki są dość słodkie, jak dla mnie niektóre zdecydowanie za słodkie i mają trochę za długie listy składników.  
Płatki można również stosować jako dodatek do ciast czy główny składnik domowych batoników, na które przepis już niebawem pojawi się na blogu :) 


Dziękuję Lubelli za pyszną paczkę a Was zachęcam do wypróbowania nowych smaków :) 


piątek, 25 listopada 2016

Kruche ciasteczka z maszynki

Niedawno otrzymałam od Lidla paczkę:) Były w niej produkty spożywcze oraz maszynka do ciasteczek. Już do dłuższego czasu zastanawiałam się nad jej zakupem, a tu taka niespodzianka! Pierwsza partia ciasteczek zniknęła w tak przerażającym tempie, że nie zdążyłam żadnego z nich uwiecznić na zdjęciu :) Dlatego musiałam upiec je po raz drugi, tym razem synek ochoczo pomagał mi w ich wyciskaniu. Zrobiliśmy tradycyjne, kruche ciasteczka





Składniki: 
  • 125g masła lub margaryny, 
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej, 
  • 2 surowe żółtka, 
  • 1/3 szklanki cukru pudru, 
  • łyżeczka proszku do pieczenia, 
  • laska wanilii, 
  • 1 i 1/2 łyżki oleju rzepakowego.
Wykonanie:

Mąkę przesiać wraz z proszkiem do pieczenia i cukrem pudrem. Dodać surowe żółtka, olej, masło pokrojone na kawałki oraz nasiona z laski wanilii. Zagnieść gładkie ciasto. Oderwać małą porcję ciasta, uformować rulon i włożyć do maszynki. Prosto na blaszkę wyciskać ciasteczka o dowolnych kształtach. Piec około 15 minut w temp. 190st.




                                                                                            Smacznego:))

sobota, 22 października 2016

Test suplementu diety Mumomega

Co prawda to mało kulinarny wpis, jednak postanowiłam się z Wami podzielić moją opinią na temat suplementu diety dla kobiet w ciąży oraz karmiących piersią. 






Każda mama chce, aby jej dziecko prawidłowo się rozwijało, dlatego też sięgamy po rożnego rodzaju witaminy i suplementy w czasie ciąży. Organizm kobiety przekazuje maleństwu wszystkie niezbędne witaminy i minerały, dlatego tak ważne jest, aby je na bieżąco uzupełniać. Oczywiście najlepszym, naturalnym sposobem jest spożywanie produktów spożywczych, które dostarczą nam odpowiednie ilości witamin, jednak w rzeczywistości wcale to nie jest takie proste:) Dlatego warto wtedy skorzystać z gotowych suplementów diety dostępnych w aptekach, musimy jedynie dopasować dla siebie najlepszy produkt. Apteki oferują bardzo szeroką gamę takich suplementów i w różnych przedziałach cenowych.

Ja dzisiaj chcę Wam pokazać suplement diety Mumomega dla kobiet w ciąży i karmiących piersią, który jest doskonałym źródłem DHA oleju z ryb morskich i oleju z wiesiołka produkowanych wg standardów farmaceutycznych. Kwas tłuszczowy DHA odpowiada za właściwy rozwój mózgu i wzroku dziecka, a także przyczynia się do wzmocnienia jego odporności. Ponadto prawidłowe spożywanie kwasu DHA obniża ryzyko przedwczesnego porodu oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia depresji poporodowej.




Opakowanie suplementu Mumomega zawiera 3 listki po 10 kapsułek, w sumie 30 sztuk. Zalecana dzienna porcja to jedna kapsułka na dobę, więc opakowanie wystarcza na 30 dni.

Skład suplementu:
  • olej z ryb
  • żelatyna
  • olej z wiesiołka
  • substancja wiążąca (glicerol)
  • przeciwutleniacz (alfa-tokoferol)
Ja stosowałam suplement przez niecały miesiąc. Niestety mam dość małą odporność i jestem podatna na wszelkie grypy i przeziębienia:( Od dłuższego czasu minimum raz na dwa tygodnie miałam katar, a odkąd stosuję suplement, a są tą jakieś 3 tygodnie, jeszcze nie zachorowałam! Poza tym czuję się mniej senna i poprawiła się kondycja moich włosów. Wierzę, że to zasługa właśnie Mumomega. Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych u siebie, ani tym bardziej u maluszka.
Jedynym minusem suplementu jest dość wysoka cena, ale czego się nie robi dla maleństwa :))
Zdecydowanie polecam! 


środa, 14 września 2016

Recenzja książki "Pyszne chwasty" Małgorzaty Kalemby - Drożdż

Kolejna pozycja do recenzji otrzymana od taniaksiążka.pl pt. "Pyszne chwasty" autorstwa Małgorzaty Kalemby - Drożdż. Zapewne każdy z Was ma w swoim ogródku rośliny, które dla nas są po prostu zwykłymi chwastami, ale jak nam pokazuje Pani Małgorzata można z nich wyczarować coś pysznego... 




Książka ma miękką okładkę i liczy 336 stron.
Zawiera 137 przepisów podzielonych na poszczególne kategorie:
  • Sałatki (np. Sałata stokrotkowa dla początkujących)
  • Pasty i sosy (np. Sos pokrzywowo - miętowy)
  • Zupy (np. Zupa z brokuła, mniszka z babki)
  • Dania główne (np. Leczo z żółtlicą i mniszkiem)
  • Desery i wypieki (np. Mus czekoladowo - fiołkowy)
  • Przetwory (np. Galaretka z kwiatów koniczyny)
  • Napoje (np. Sok z pokrzywy)
Przepisy są łatwe w wykonaniu i zawierają chwasty łatwo dostępne na naszych polach czy w ogrodach. Na samym początku znajdziemy czytelny spis treści, podzielony na grupy.




Zaraz za spisem treści czeka nas krótkie wprowadzenie w świat chwastów, czyli krótki opis każdego z ziół, które zostało wykorzystane w książce. To bardzo przydatne, ponieważ nie każdy zna wszystkie te zioła i zdjęcie oraz jego opis na pewno wiele ułatwią. Autorka również zdradza jak je zbierać, przechowywać a następnie przetwarzać.




Większą część książki stanowią oczywiście przepisy. Każdy z nich opatrzony jest pięknym zdjęciem, które zdecydowanie jeszcze bardziej zachęca do poszukiwania chwastów i wypróbowana przepisu. Każdy przepis zawiera listę potrzebnych składników, liczbę porcji oraz szczegółowy opis przygotowania. Wiele przepisów wyda Wam się z pewnością bardzo zbliżonych do tego, co sami na co dzień gotujecie, jednak autorka wzbogaca te potrawy o odrobinę chwastów. co nadaje im nowego smaku i charakteru :)




Za przepisami znajdziemy podziękowania od autorki oraz bibliografię.

Autorka bardzo fajnie bawi się kulinarnymi eksperymentami i z wielką siłą zaraża tym swoich czytelników. Przeglądając książkę ma się ochotę od razu wybrać na spacer w celu poszukiwania potrzebnych składników. Korzystajmy więc z darów przyrody!

czwartek, 28 lipca 2016

Recenzja książki "Doskonałe przepisy Siostry Anastazji"

Kolejna książka otrzymana do recenzji od tania książka.pl . Bardzo lubię przepisy siostry Anastazji i kilka z nich znajdziecie tutaj na blogu. Do tej pory najbardziej do gustu przypadł na Migdałowiec na krakersach według siostry Anastazji :) 




 Książka autorstwa siostry Anastazji pt. "Doskonałe przepisy siostry Anastazji" liczy 152  strony. Znajdziecie tam 106 przepisów zamkniętych w miękkiej okładce.
Przepisy podzielone są na 4 kategorie:
  • Przystawki i przekąski
  • Zupy i dania jednogarnkowe
  • Dania główne
  • Desery 



Siostra Anastazja zdecydowanie stawia na proste, tradycyjne potrawy, takie jak: Gulasz, Pierogi z owocami, Zapiekanka ziemniaczana z warzywami, Żeberka z miodem czy Szarlotka.
To książka w sam raz dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z gotowaniem a szukają sprawdzonych przepisów na tradycyjne potrawy. Znajdziemy tam również nietypowe przepisy np. na Roladki drobiowe w sosie z pestkami dyni czy Jarskie kotleciki z ciecierzycy z sosem czosnkowym.




Każdy  przepis opatrzony jest zdjęciem, spisem produktów oraz krótkim i treściwym opisem wykonania. Dania są naprawdę proste w wykonaniu i składają się z łatwo dostępnych produktów.




Na samym końcu znajdziemy dwa rodzaje spisów treści: alfabetyczny oraz z podziałem na poszczególne kategorie, co bardzo ułatwia poszukiwania :)

Podsumowując, książka warta zakupu, tym bardziej, że jest w naprawdę przystępnej cenie.   

piątek, 15 lipca 2016

Dwukolorowa Panna Cotta z musem owocowym i lodami Carte d'Or Lemon Pie

Przed nami całe 2 miesiące wakacji, a co za tym idzie pięknej, letniej pogody. Warto więc przygotować jakąś alternatywę na upalne dni. Proponuję delikatną Pannę Cottę w dwóch kolorach z dodatkiem musu owocowego i wyśmienitych lodów Carte d'Or...




Składniki:
  • 250g serka mascarpone, 
  • 330 ml śmietanki 30%,
  • 2 czubate łyżki żelatyny,
  • 2 łyżki cukru,
  • 80g gorzkiej czekolady, 
  • 200g truskawek,
  • 200g malin,
  • łyżka galaretki truskawkowej,
  • lody Carte d'Or Lemon Pie.

Wykonanie:

Żelatynę namoczyć w 1/3 szklanki zimnej wody. Odstawić, by napęczniała. Śmietankę wraz z serkiem mascarpone i cukrem podgrzać na parze. Gotować na małym ogniu około 7 minut, często mieszając. Następnie dodać namoczoną żelatynę i gotować chwilę, aż żelatyna całkowicie się rozpuści.
Masę zdjąć z ognia. Podzielić na pół, do jednej części dodać połamaną na kawałki czekoladę, mieszać tak długo, aż czekolada się rozpuści. W razie potrzeby można ponownie lekko podgrzać masę na parze do momentu rozpuszczenia się czekolady. Do 6 przezroczystych szklanek rozlać jasną masę, po czym od razu wylać masę czekoladową. Wtedy uzyskamy taki efekt jak na moich zdjęciach, na dnie widać delikatne drobinki ciemnej czekolady. Jeśli zaś chcemy, by masy stanowiły oddzielne kolorystycznie pasy wystarczy jasną masę po rozlaniu do szklanek schłodzić do momentu stężenia i dopiero wtedy wylać masę czekoladową.
Odstawić do całkowitego stężenia.
truskawki odszypułkować i pokroić na mniejsze kawałki. Wraz z malinami zmiksować blenderem. Lekko podgrzać, po czym wsypać sproszkowana galaretkę. Dokładnie wymieszać. Masę rozlać na górze deseru. Schłodzić.
Tuż przed podaniem udekorować rozetkami lodów.







Jeszcze kilka słów na temat lodów Carte d'Or Lemon Pie...

  •  pojemność 900ml
  • sugerowana cena detaliczna 18,49zł
  • składają się z 6 rozetek, idealnych do zwieńczenia deseru.




Carte d'Or to marka premium, która od wielu lat znana jest z wysokiej jakości składników i nietypowych połączeń smakowych. Czerpiąc z tradycji włoskich lodziarni, oferuje jedyną w swoim rodzaju propozycję deserową. Opakowanie Carte d'Or zawiera 6 gotowych porcji lodowych w postaci zakręconych rozetek. Składają się z one z aksamitnych lodów, gęstego, bardzo intensywnego w smaku sosu oraz z posypanych najwyższej jakości dodatków.




Wersja lodów Carte d'Or Lemon Pie charakteryzuje się delikatną kwaśną cytrynową polewą nutą, słodkim gęstym sosem cytrynowym oraz kawałkami bezy i tarty. Całość stanowi piękne wykończenie deseru w sam raz na upalne dni.
Lody są bardzo delikatne w smaku i zarazem bardzo słodkie, dlatego wspaniale współgrają z niezbyt słodkim deserem. Doskonale wyczuwalna cytrynowa nuta wspaniale orzeźwi i urozmaici deser.
Koniecznie wypróbujcie...



poniedziałek, 4 lipca 2016

Recenzja książki "Dania i potrawy z grilla Siostry Marii"

Od dłuższego czasu na recenzję czeka kilka kolejnych książek, które otrzymałam dzięki uprzejmości księgarni taniaksiążka.pl . Mam nadzieję, że teraz będę miała już nieco więcej czasu, by podzielić się z Wami moją opinia na temat tych książek oraz moimi nowymi przepisami.  Sezon grillowy w pełni, więc na pierwszy ogień pójdzie książka "Dania i potrawy z grilla Siostry Marii".




Lato sprzyja grillowaniu, dlatego zachęcam Was do eksperymentowania w kuchni podczas grillowania potraw. Przydatną inspiracją będzie książką autorstwa s. Marii Goretti Guziak pt. "Dania i potrawy z grilla Siostry Marii". Książka ma solidną, twardą oprawę i liczy 288 stron. Pierwsza strona zawiera rubryczkę, w której możemy napisać do kogo należy dana książka. Jest to bardzo fajnym ułatwieniem, gdy chcemy komuś sprezentować książkę. Znajdziemy w niej 128 przepisów podzielonych na poszczególne kategorie:
  • Masła, sosy, marynaty
  • Wieprzowina
  • Wołowina i cielęcina
  • Drób
  • Ryby i owoce morza
  • Warzywa
  • Grzanki i kanapki
  • Dania z kociołka



Każdy przepis zawiera listę składników, są to produkty łatwo dostępne, co jest ogromną zaletą podczas przygotowywania posiłków, ponieważ zazwyczaj chcemy przygotować nietypowe dania z tradycyjnych produktów.  Każdy przepis zawiera szczegółowy opis wykonania oraz przykładową propozycję podania. Dodatkowo wszystkie przepisy opatrzone są naprawdę pięknymi zdjęciami, które zdecydowanie zachęcają do grillowania.




Książka ma dwa spisy treści. Na samym początku znajdziemy podział na poszczególne kategorie, zaś na końcu znajduje się alfabetyczny spis treści, tzw. indeks.
Siostra Maria wydała tez wiele innych książek kulinarnych, m.in. na: Desery, Zioła czy Zupy. Wszystkie tytuły znajdziecie na końcu książki.




Podsumowując zdecydowanie polecam tę książkę wielbicielom grillowania oraz osobom, które lubią prostą i jednocześnie pyszną kuchnię. Smacznego!

środa, 29 czerwca 2016

Szpinakowy shake i test blendera SilverCrest

Niedawno otrzymałam do testowania blender SilverCrest, który znajdziecie w Lidlu.  Postanowiłam sprawdzić go podczas przyrządzania domowego shake'a. 




Składniki:  
  • 100g liści szpinaku, 
  • 200g truskawek, 
  • 2 banany, 
  • jabłko, 
  • 3 kiwi, 
  • szklanka mleka, 
  • 2 łyżki brązowego cukru. 
Wykonanie:

Banany, jabłko oraz kiwi obrać ze skórki i pokroić na mniejsze kawałki. Szpinak umyć, osuszyć, przełożyć wraz z pokrojonymi na kawałki owocami do pojemnika blendera służącego do siekania. Całość dokładnie posiekać, aż powstanie jednolita płynna masa. Przelać do wysokiego kielicha i dodać mleko oraz cukier i krótko zmiksować. Rozlać do szklanek.
Podawać schłodzone. 





 Tak jak wspominałam powyżej, do przygotowania tego shake'a użyłam blendera SilverCrest o mocy 600W.  





Zestaw składa się ze stopy miksującej, stabilnego kielicha o pojemności 700ml z praktyczną miarką, mini pojemnika do siekania  z podwójnym ostrzem oraz końcówka do ubijania piany. Cena nowego zestawu to około 80zł, myślę, że nie jest zbyt wygórowana jak za taki zestaw. Dodatkowym plusem jest możliwość wyboru pośród 3 modnych kolorów, dzięki którym blender stanie się kuchenną dekoracją. 




Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że sprzęt wygląda dość solidnie. Ma 6 stopni regulacji prędkości oraz dodatkową opcję Turbo. Końcówka miksująca jest metalowa, co jest ogromnym plusem. Blender jest uniwersalny, funkcjonalny i niezbyt głośny. Posiada 3 lata gwarancji.




Podczas siekania szpinaku oraz warzyw blender sprawdził się świetnie, zmiksował wszystko na papkę. Poradził sobie również podczas miksowania pulpy owocowej z mlekiem. Wszystko szybko i sprawnie. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Zdecydowanie polecam! :)


Przepis dodaję do akcji:

Letnie owoce 2

piątek, 13 maja 2016

Roladki schabowe z kaszą gryczaną i białym serem

Jeśli znudziły Wam się tradycyjne schabowe i szukacie pysznego pomysłu na zdrowy i pożywny obiad to polecam takie roladki. Farsz z kaszy gryczanej, suszonych grzybów, cebuli i białego sera. Całość doprawiona ziołami. Naprawdę pyszne! 




Składniki:  
Wykonanie:
Mięso umyć, osuszyć i pokroić na plastry. Każdy kawałek mięsa cienko rozbić i oprószyć z obu stron solą i pieprzem.
Grzyby namaczać w wodzie przez około 2 godziny. Kaszę gryczaną ugotować w osolonej wodzie, gotować około 15 minut. Odcedzić. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, zeszklić na odrobinie oleju. Dodać grzyby oraz kaszę gryczaną, dusić około 15 minut na małym ogniu. Następnie dodać pokruszony biały ser. Doprawić do smaku solą, pieprzem oraz tymiankiem i oregano. Nakładać po łyżce farszu na rozbite płaty mięsa. Zrolować tworząc roladkę i spiąć wykałaczką. Obsmażyć na odrobinie oleju, następnie zalać wodą tak, by całe mięso było zakryte i dusić około 40 minut, do miękkości. W razie potrzeby wodę uzupełnić. Jeśli pozostało nam trochę farszu to dodać go do wytworzonego sosu. Mąkę rozpuścić w odrobinie wody, dodać do wytworzonego sosu, stale mieszając, gotować, aż sos zgęstnieje.
Podawać najlepiej z ugotowaną kaszą gryczaną.





W aktualnej gazetce Lidla znajdziecie schab w plastrach  w promocyjnej cenie :)

                                                                     Smacznego:))