poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Czekoladowa Panna Cotta ze świeżymi malinami

Chyba wszyscy lubią czekoladowe desery. Ja w każdym bądź razie bardzo lubię;) Dlatego tak bez okazji zrobiłam dla moich chłopaków deser Panna Cotta w wersji czekoladowej. Na blogu znajdziecie już wersję kawową tego deseru oraz klasyczną. Dziś nadeszła kolej na wersję czekoladową. Jest równie pyszna jak pozostałe. Delikatna, nie za słodka, a maliny doskonale komponują się z czekoladą...



Składniki:
  • 300ml śmietanki 30%, 
  • 100ml mleka, 
  • 50g cukru, 
  • 100g mlecznej czekolady, 
  • 1/2 laski wanilii, 
  • czubata łyżeczka żelatyny, 
  • łyżeczka kakao, 
  • śmietanka i maliny do dekoracji.
Wykonanie

Żelatynę rozpuścić w trosze wrzątku. Mleko zagotować ze śmietanką, cukrem, kakao i nasionami wanilii. Zdjąć z ognia, dodać połamaną na kawałki czekoladę i żelatynę. Dokładnie wymieszać. Masę rozlać do pucharków i odstawić do całkowitego stężenia.
Na środku każdego deseru nałożyć kleks ze śmietany.
Kilka malin rozgnieść widelcem, mus rozłożyć do pucharków, udekorować świeżymi malinami.


                                                      Smacznego:))

14 komentarzy:

  1. Znowu coś niesamowicie pysznego u Ciebie. Ja piekę obecnie bardzo mało wszyscy na przedweselnej diecie. Ale nie mogłam się oprzeć i placek ze śliwkami jest:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozpływam się :) To tak pięknie wygląda! Założę się, że smakuje wyśmienicie :) Kocham Panna Cottę, ale nigdy nie miałam w ustach w wersji czekoladowej :) No to chyba czas spróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o, tak - takiego deseru nikt nie jest w stanie odmówić! pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo smacznie. Piszę się na taki deser:)

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze to nie przepadam za tym deserem, ale chętnie bym spróbowała taka wersję wygląda smacznie

    OdpowiedzUsuń

  6. można by powiedzieć - "niebiański deser" - pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń